Ustawa o ochronie zwierząt, Stowarzyszenia Kynologiczne i Pseudohodowle cz. I

Przeszukiwałam ostatnio internet w poszukiwaniu informacji o stowarzyszeniach kynologicznych w naszym kraju, hodowlach i pseudohodowlach. Dowiedziałam się sporo nowych rzeczy o których nie miałam nawet pojęcia i o tym będzie dzisiejszy post. Najważniejsze jest, aby czytając ten wpis członkowie ZKwP zachowali trochę obiektywizmu. Sama należę do Związku Kynologicznego w Polsce, opłacam składki, uczęszczam na wystawy i postępuję zgodnie z regulaminem.

Kynologia – nauka o psach

Ustawa o ochronie zwierząt (nowelizacja z 2012 roku)
Art. 10a.
1. Zabrania się:
1)  wprowadzania do obrotu zwierząt domowych na targowiskach, targach i giełdach;
2)  prowadzenia targowisk, targów i giełd ze sprzedażą zwierząt domowych;
3)  wprowadzania do obrotu psów i kotów poza miejscami ich chowu lub hodowli.
2. Zabrania się rozmnażania psów i kotów w celach handlowych.
3. Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna.
4. Zakaz, o którym mowa w ust. 3, nie dotyczy terenu prywatnego, jeżeli teren ten jest ogrodzony w sposób uniemożliwiający psu wyjście.
5. Zakaz, o którym mowa w ust. 1 pkt 3, nie dotyczy podmiotów prowadzących schroniska dla zwierząt oraz organizacji społecznych, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.
6. Zakaz, o którym mowa w ust. 2, nie dotyczy hodowli zwierząt zarejestrowanych w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów i kotów.

Co ciekawe rozmnażanie psów typu „Kandel Bary” w celach niehandlowych jest nadal dozwolone, natomiast rozmnażanie nierasowych psów i kotów w celach handlowych jest wykroczeniem – art. 37 ustawy o ochronie zwierząt – a sankcją jest do 5.000 zł grzywny lub nawet areszt (dodatkowo 1000 zł nawiązki i przepadek zwierzęcia).

Punkt 6. ustawy nie dotyczy jedynie ZKwP (Związek Kynologiczny w Polsce) – członek FCI (Fédération Cynologique Internationale) – żadne prawo Polskie nie mówi o tym, że ZKwP jest jedyną oficjalną organizacją kynologiczną(!).
W naszym kraju działają też inne mniejsze organizacje m.in.:

 

W żadnym wypadku nie powinno się używać wyrażenia „nielegalne” w odniesieniu do innych związków niż ZKwP. Legalny – zgodny z obowiązującym prawem lub mający moc prawną, czyli posiadający numer KRS. Problem w tym, że teraz każdy może założyć swoje stowarzyszenie, kryć kundelki i sprzedawać je z rodowodami, dlatego tak ważne jest wcześniejsze zorientowanie się w temacie hodowli, z której zamierzamy kupić szczeniaka.
Z informacji które udało mi się uzyskać, organizacje które wypisałam wyżej są jak najbardziej wiarygodne, wszystkie organizują swoje wystawy, należą pod międzynarodowe Federacje Kynologiczne, zrzeszają hodowców i sędziów, prowadzą księgi rodowodowe, wydają metryki i rodowody – nie są one akceptowane przez ZKwP oraz FCI.

Większość stowarzyszeń współpracuje między sobą w przeciwieństwie do ZKwP, które trzyma się ściśle swoich zasad i regulaminów. Można być członkiem kilku związków (choć będąc członkiem ZKwP nie), jednak nie wolno rejestrować w ten sposób psów.

Jestem członkiem ZKwP, dlatego proszę mi wybaczyć „omijanie” innych organizacji kynologicznych w dalszej części posta. 

Czym jest ZKwP?
To największa, najstarsza i najbardziej prestiżowa polska organizacja zrzeszająca właścicieli/hodowców psów rasowych. W tej formie istnieje od 1948 roku, ogólnie od 1938 r. Związek posiada 46 oddziałów terenowych i jest to jedyna organizacja kynologiczna w Polsce, która od 1957 roku jest członkiem Międzynarodowej Federacji Kynologicznej FCI (FCI działa od 1911 roku i akceptuje tylko jedną organizację z danego kraju) – rodowody uznawane są na całym świecie(!).
Większość hodowli należących do ZKwP zalicza się do najlepszych hodowli w kraju, ich metryki i rodowody są najcenniejsze i świadczą o czystości rasy.
ZKwP kontroluje psy, mioty, zaleca badania – czego nie ma w pseudohodowlach*. Psy są rozmnażane odpowiedzialnie i w sposób kontrolowany.

Co sprawiło że ZKwP jest najbardziej znaną organizacją kynologiczną w Polsce?
ZKwP dołączył do FCI, w czasach kiedy w Polsce nie było innych stowarzyszeń – zgodnie z polityką FCI tylko jedna organizacja z danego kraju może być ich członkiem – dlatego nikt inny z Polski nie ma szans na dołączenie do tej organizacji. Oczywiście nie dlatego że są gorsze, ale dlatego że powstały dużo później. Absolutnie nie oznacza to również, że pozostałe stowarzyszenia nie spełniają wymagań jakościowych.
Dodatkowo, ZKwP ma ogromną przewagę nad innymi związkami przez sam okres działalności, a co za tym idzie bardzo dużą liczbę członków, hodowli, psów, sędziów, doświadczenie, organizowane wystawy i przynależność do FCI, które samo w sobie jest olbrzymią federacją znaną i szanowaną na całym świecie.
Nie zamierzam wchodzić w szczegóły polityki ZKwP i tym samym FCI, jednak jedno jest pewne – ZKwP tłamsi wszystkie inne stowarzyszenia w Polsce; nie akceptuje ich rodowodów, członkom nie wolno uczestniczyć w wystawach innych niż własnego związku, a sami członkowie ZKwP pałają wręcz agresją w kierunku właścicieli psów z innych organizacji kynologicznych. Moim zdaniem bardzo niesłusznie, tego rodzaju konkurencja mogłaby być nawet interesująca, gdyby osoba X na podstawie osiągnięć czy jakości psów z danego związku kynologicznego, mogła sama wybrać gdzie chce przynależeć bez obawy, że zostanie zlinczowana na jakimś forum internetowym.
Osobiście jestem zadowolona z członkostwa w ZKwP, wiadomo wszystko ma swoje plusy i minusy, jednak razi mnie to agresywne zachowanie w stosunku do innych stowarzyszeń, wygląda to przynajmniej tak jakby ZKwP miało ‚monopol’ na wszystko co związane z psami; hodowle, wystawy, rodowody…

Bardzo ważne jest, aby nie kierować się cały czas tym co mówią inni, mieć własne zdanie i nie być ślepo zapatrzonym w jeden punkt. Prawdę mówiąc jeszcze kilka dni temu myślałam – tak jak zapewne wiele ludzi – że ZKwP to jedyna organizacja kynologiczna w Polsce, co jak już wiemy jest nieprawdą.

Podsumowując, mówienie że każda hodowla która nie należy do ZKwP jest pseudohodowlą jest po prostu nieprawdą. Okej ZKwP ma swój regulamin i swoje zasady, jednak mamy w Polsce w sumie 6 stowarzyszeń i nie należy o tym zapominać. Zdecydowanie jednak nie polecam, członkom innych niż ZKwP stowarzyszeń dołączać do grup, w których regulamin wyraźnie podkreśla „tylko psy z ZKwP / FCI”, a tym bardziej jeżeli macie psa w typie rasy z pseudohodowli… To tak jakby do jednego worka wrzucić ludzi o odmiennych poglądach.


*PSEUDOHODOWLAMI nazywamy wszystkie hodowle, które nie są zarejestrowane w ZKwP lub w pozostałych 5 organizacjach kynologicznych zamieszczonych w początkowej części wpisu.
Jeżeli dla członków ZKwP hodowle przynależące do innych związków są „pseudo”, trudno. Dla mnie są to hodowle z innych organizacji kynologicznych**, które również mają regulaminy, wystawy, księgi rodowodowe, sędziów i są członkami międzynarodowych federacji kynologicznych.

**Organizacje/związki/stowarzyszenia kynologiczne – w drugiej części wpisu co nieco o pseudo-stowarzyszeniach.


Jutro pojawi się druga część artykułu, a w nim:

  1. Co to jest pseudohodowla?
  2. Do czego służą hodowle? Co jest złego w hodowli, która nie jest zarejestrowana w ZKwP?
  3. Czym są wszystkie inne stowarzyszenia, które powstały po 2011 roku?

 


Ile ludzi tyle opinii i mądrości.
Zawsze staram się obiektywnie spojrzeć na problem,
a w wypowiedziach podpieram się artykułami oraz własnymi obserwacjami.

Do dyskusji zapraszam na facebooka Sesame House~~