Ustawa o ochronie zwierząt, Stowarzyszenia Kynologiczne i Pseudohodowle cz. II

W części pierwszej:

  1. Ustawa o ochronie zwierząt (nowelizacja z 2012 roku)
  2. Czym jest ZKwP?
  3. Co sprawiło że ZKwP jest najbardziej znaną organizacją kynologiczną w Polsce?

Co to jest pseudohodowla?
Według polskiego prawa to każda hodowla psów i kotów, która nie jest hodowlą zarejestrowaną “w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów i kotów.”
Pseudohodowla to każda hodowla psów, rozmnażająca psy bez wiedzy kynologicznej, w sposób nieodpowiedzialny; to zazwyczaj niezarejestrowana hodowla, nieposiadająca uprawnień hodowlanych. Najczęściej zdarzające się błędy w pseudohodowlach to m.in.: nieumiejętne rozmnażanie psów spokrewnionych ze sobą, co bardzo osłabia geny i skutkuje poważnymi chorobami; rozmnażanie psów chorych przewlekle, z poważnymi dolegliwościami chorobowymi lub z wadami genetycznymi; rozmnażanie psów w skrajnie złych warunkach, nie dbając o ich zdrowie i dobro; umieranie szczeniąt po kilkunastu dniach w nowym domu – skutek zbyt wczesnego odstawienia szczeniąt od matki (wydawanie szczeniąt w wieku mniejszym niż 7-8 tygodni); pseudohodowle nie oprowadzają po swojej hodowli, nie pokazują miejsca chowania się psów, nie pokazują innych szczeniąt, prawdziwych rodziców, pożywienia, nie pokazują prawdziwych książeczek zdrowia; rodowody nieposiadające zapisu minimum czterech pokoleń sprzedawanych szczeniąt, czyli nie świadczą o czystości rasy.

Do czego służą hodowle? Co jest złego w hodowli, która nie jest zarejestrowana w ZKwP?
Celem każdej hodowli psów rasowych jest (a przynajmniej powinno być) nieustanne dążenie do ideału, zarówno pod kątem wyglądu, jak i cech charakteru. To wszystko odbywa się pod okiem organizacji kynologicznej; w tym celu organizowane są wystawy psów rasowych – zdobywa się na nich przede wszystkim oceny na podstawie których pies i suka otrzymują konkretne uprawnienia hodowlane. Same wystawy to nie wszystko, hodowcy wkładają ogromny wysiłek i poświęcają każdą wolną chwilę w poprawne socjalizowanie psów, odpowiednie żywienie, dobre warunki bytowe itd. Koszty utrzymania hodowli są bardzo duże – jedzenie, wystawy, szczepienia, badania… Dlatego psiaki z rejestrowanych hodowli są droższe od tych z pseudohodowli.
Powiedzmy sobie szczerze, gdyby nie było organizacji kynologicznych każdy “robiły” takie szczeniaki jakie mu pasują – i właściwie tak jest. Tylko jaki to ma sens? Psy coraz bardziej odbiegają od wzorca, są dużo droższe w porównaniu z wiarygodnymi hodowlami – pseudohodowcy nie jeżdżą na wystawy, nie robią psom badań, niekiedy żyją w tragicznych warunkach, a z suk robi się maszyny rozpłodowe. Można pomyśleć, “no okej, ale zaoszczędzę 1-2 tysiące na psie”…a za jakiś czas wydasz kolejne kilka tysięcy na leczenie choroby genetycznej po nieprzebadanych rodzicach.
Dlatego właśnie hodowle psów rasowych muszą być zarejestrowane w Związku Kynologicznym, który ma pewne normy egzekwowane w hodowlach. O to też chodzi z rodowodami – to nie jest “tylko papierek”, to wgląd w genetykę naszego psa do kilku pokoleń wstecz. Rodowód nie zobowiązuje nas do brania udziału w wystawach, z rodowodu można wcale nie korzystać. Dzięki “temu papierkowi” masz pewność, że każdy z przodków Twojego psa był przebadany, został oceniony i dopuszczony do dalszego rozrodu.

= wszystkie hodowle, które nie są zarejestrowane w ZKwP lub w pozostałych 5 organizacjach kynologicznych zamieszczonych w pierwszej części wpisu, są PSEUDOHODOWLAMI.

Czym są wszystkie inne stowarzyszenia, które powstały po 2011 roku?
Ja nazywam je pseudo-stowarzyszeniami. Zgodnie z ustawą z pierwszej części wpisu “Zabrania się rozmnażania psów i kotów w celach handlowych. – nie dotyczy hodowli zwierząt zarejestrowanych w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów i kotów.” Czyli KAŻDY może zarejestrować swoje własne stowarzyszenie np. “Stowarzyszenie Wesołych Kundelków i Psów w Typie Rasy” i wydawać im rodowody! Bez regulaminów, wzorców, badań, przeglądów miotów…bez totalnie żadnych zasad!
Dla przykładu rodowód jednego ze “związków” wystawiony od ręki. Pojawia się pytanie – co w ogóle wiemy z tego dokumentu o pochodzeniu psa?

Dla porównania rodowód mojego psa z CMKU -członek FCI (czeski rodowód), oczywiście wpisany do Polskiej Księgi Rodowodowej ZKwP.

Pozwolę sobie dodać porównanie psa rasy Sznaucer miniaturowy z ZKwP oraz suki ze “Stowarzyszenia Polskie Centrum Miłośników Zwierząt”, gdzie nie ma żadnych wzorców ras – swoją drogą stowarzyszenie założone przez kobietę, która posiada hodowlę psów kilku ras, można powiedzieć że wymagań hodowlanych brak. Patrząc na tą suczkę jestem w stanie sobie wyobrazić wygląd jej szczeniąt… I tak pomalutku odchodzimy od wzorca, na rzecz psów w “typie rasy” które kupimy z pseudo-rodowodem, dużo taniej niż w hodowli z prawdziwego zdarzenia.
Zgodnie z regulaminem SPCMZ suka nabywa uprawnienia hodowlane w sposób następujący: „Do hodowli dopuszcza się wyłącznie sukę, która posiada w rodowodzie adnotację o nabyciu uprawnień hodowlanych. Stosownego wpisu może dokonać członek Zarządu Głównego lub osoba upoważniona potwierdzając wpis własnoręcznym podpisem oraz umieszczając datę i pieczęć imienną. Suka nabywa uprawnienia hodowlane w momencie dokonania takiego wpisu.”
Dla porównania, w ZKwP pies musi zdobyć na wystawach 3 oceny doskonałe, suka 3 przynajmniej bardzo dobre aby otrzymać uprawnienia hodowlane. 

Źródło: www.nie-taki-pies.pl

Bez wzorca, bez celu – czy to nadal hodowla? Czy rozmnażalnia?
Wszystkie te organizacje powstają tylko po to, aby móc legalnie sprzedawać psy w typie ras lub psy “rasowe” z nic nie wartymi rodowodami i taniej… Wybrani w gratisie ze szczeniakami dostają choroby po rodzicach. Problem w tym, że kiedy jest popyt jest też podaż i zmienić to mogą tylko i wyłącznie przyszli właściciele czworonogów – wystarczy, aby każdy poświęcił kilka chwil na dokładne sprawdzenie hodowli z której zamierza kupić psa.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie hodowle z ZKwP są 100% idealne. Przed zakupem szczeniaka warto porozmawiać z hodowcą, odwiedzić go, zobaczyć psy i warunki w jakich żyją.

Jeżeli chcemy “po prostu psa” lub psa podobnego do jakiejś rasy, nic nie stoi na przeszkodzie, aby takiego zaadoptować ze schroniska.

W pewnych sytuacjach można kupić psa rasowego z metryką/rodowodem z hodowli ZKwP taniej. Dzieje się tak w przypadku “petów” = psów na kolana – kiedy pies ma jakąś wadę która dyskwalifikuje go z możliwości zdobycia uprawnień hodowlanych. Są to np. nieprawidłowe umaszczenie, przebarwienia sierści, klapnięte uszy, wada zgryzu i inne. Wszystkie te defekty nie ujmują psu jego rasowości, ponieważ nadal w 99% wygląd i cechy są wzorcowe.
Jeżeli zależy nam na psie rasowym, jednak nie zamierzamy jeździć na wystawy, warto skontaktować się z hodowlami należącymi do ZKwP i poszukać psa niewystawowego.

 


Ile ludzi tyle opinii i mądrości.
Zawsze staram się obiektywnie spojrzeć na problem,
a w wypowiedziach podpieram się artykułami oraz własnymi obserwacjami.

Do dyskusji zapraszam na facebooka Sesame House~~