Korean Village Dogs

Na początek trochę teorii 🙂

a na samym dole zerknij na listę fundacji zajmujących się importem psów w typie Jindo do Europy ~ 


Korean Village Dogs [KVD] “koreańskie wiejskie psy” – termin spopularyzowany przez amerykańskie laboratorium “Embark” do określania pochodzenia psów przez badanie DNA. KVD odnosi się do szerokiej grupy psów pochodzących z terenów Korei.

Kilka przykładów Village Dogs:

 

Kida to w 100% KVD zgodnie z wynikami badań. Powiedziałabym, że jest dobrym przykładem psa rasy lądowej / aborygeńskiej, z którego Koreańczycy stworzyli dawno temu dzisiejszego Jindo.
Niektóre cechy, które dzieli z rasą: OGROMNA inteligencja, silny instynkt stróżujący, lojalność, powściągliwość / nieufność wobec obcych, rudo płowe umaszczenie, stojące uszy pochylone lekko do przodu, sierpowaty ogon, silny instynkt łowiecki.
Niektóre cechy, których nie dzieli z rasą: jest niższy i waży 17,5 kg, ma maskę która nie jest pożądana we wzorcu dla tego umaszczenia, gruba kryza futra i skóra wokół szyi, dobrze dogaduje się z innymi psami i moim kotem, totalne dziecko które łatwo się płoszy, zdecydowanie nie jest odważnym i nieustraszony jak często opisuje się Jindo.

Madeline Pagel, właścicielka Kidy~

Biolodzy i antropolodzy historycznie używali terminu “psy wiejskie” w odniesieniu do populacji dzikich i pół-dzikich psów, które żyły w symbiozie z populacją ludzką. Większość (swobodnie wędrujących) koreańskich psów nie pasuje już do tego opisu, ponieważ są bezpańskimi, porzuconymi zwierzętami.

Termin używany przez Embark odbiega od tej klasyfikacji i zamiast tego odnosi się do grupy psów pochodzących od starożytnych, rodzimych psów z określonego kraju lub regionu. Dlatego „Korean Village Dog” według definicji Embark obejmuje koreańskie psy blisko spokrewnione z rodzimymi koreańskimi psami na podstawie ich DNA. Obejmuje to wszystkie psy ostatecznie genetycznie pochodzące z Korei: rasowe, mieszańce, bezrasowe.

Kilka przykładów tzw. mieszańców:

 

Kilka cech, które przychodzą mi na myśl: Julie waży ok. 10 kg i mierzy ok. 41 cm w kłębie, ma szeroko rozstawione, pochylone do przodu i nieco duże uszy, jest biało łaciata (pinto), jej skóra na brzuchu jest różowa z ciemnymi plamkami, ogon jest ładnie opierzony ale nisko osadzony, jest bardzo mądra, słodka, wrażliwa ale nie bojaźliwa, selektywna wobec psów ale bez SSA [Same Sex Aggression], ostrożna ale na tyle ciekawa aby podejść do obcych ludzi. Ma niesamowity instynkt naprowadzania; zawsze zaprowadzi nas do samochodu czy  wyprowadzi z labiryntów kanionu. Ma bardzo silny instynkt myśliwski i przez cały dzień może koncentrować się na wiewiórkach, które uwielbia obserwować i polować na nie, choć ostatecznie ich nie zabija co odróżnia ją od Jindo. Julie jest najcichszym psem jakiego kiedykolwiek spotkałam, nie lubi nachalności przybranych KVD, potrafi być bardzo przytulna tylko ze swoimi ludźmi, ale kiedy jest w nastroju, jest bardzo czysta.

Francesca Pauline, właścicielka Julie~

Ważne jest również, aby zdać sobie sprawę, że w Korei psy wolno biegające (zarówno półdzikie jak i wolno biegające), bezdomne, a nawet psy pochodzące z czystej lub mieszanej linii rozmnażają się swobodnie ze sobą. Dlatego dzisiejsze KVD (zgodnie z definicją Embark) przeszły przez pokolenia mieszania się z domieszkami i z dala od starożytnych psów. Pierwotny koreański pies został zachowany dzięki rasom lokalnym, takim jak Jindo, Poongsan, Donggyeongi, Jeju dog i Bulgae.
Testy DNA, w tym Embark, nie są doskonałe, więc wyniki należy traktować z przymrużeniem oka. Baza danych dla Jindo jest najdokładniejsza (ze wszystkich dostępnych na rynku), ale dane dotyczące innych koreańskich ras (takich jak Poongsan i Donggyeongi) nie są ogólnie wiarygodne.

W języku koreańskim nie ma terminu „KVD”. Psy opisywane są rasą, regionem, wyglądem fizycznym itp.
Istnieje termin „토종개” (To-Jong Gae), który odnosi się do starożytnych, rodzimych koreańskich psów, z których rozwinęły się obecne koreańskie rasy…ale To-Jong Gae NIE JEST równoważnym terminem dla KVD.

Pekoe jest bardzo nieśmiałym / bojaźliwym psem więc oddala się od ludzi jak typowy uliczny pies. Waży ponad 20 kg, została uratowana z fermy mięsnej i ma mniej pożądane cechy fizyczne, takie jak nadmiar skóry na klatce piersiowej.

Joss Rodriguez, właścicielka Pekoe~


Każde szczenię urodzone na wyspie Jindo jest rejestrowane w tamtejszych księgach rodowodowych i otrzymuje certyfikat czystości krwi. Hodowcy spoza wyspy przynależą do różnych klubów rasy a ich szczenięta otrzymują rodowody tychże klubów.
Rasa ta jest #53 Skarbem Narodowym Korei i każdy hodowca dba o to, aby szczenięta służyły dalszemu rozwojowi rasy, pełniły funkcję psów do towarzystwa czy uczestniczyły w zawodach agility, itd. Hodowla ma służyć trzem głównym celom:
PRESERVE – czyli zachowanie i udoskonalanie Jindo jako rodzimej i pierwotnej rasy psa.
PROTECT – ochrona poprzez edukację, odpowiedzialne hodowanie, dążenie do ideału, ale również dbanie o to aby szczenięta trafiały do świadomych domów.
PROMOTE – promocja rasy poprzez uczestnictwo w pokazach mających na celu promocję psa rasowego, w wystawach psów rasowych, dyskusje o rasie w mediach społecznościowych i wszystko to co może się przysłużyć lepszemu rozumieniu tych psów.

Kilka przykładów Jindo z udokumentowanym pochodzeniem, tj. z rodowodem:

 

Od pewnego czasu zauważalny jest wzrost liczby fundacji importujących psy z koreańskich schronisk i ferm mięsnych – co jest wspaniałe, bo psiaki trafiają do kochających domów i mogą żyć szczęśliwie. Niestety jest jedna kwestia, która nie daje mi spokoju, a mianowicie, wrzucanie wszystkich importów do jednego worka o nazwie “Jindo”, co ma na celu, nie oszukujmy się, przyciągnięcie uwagi ludzi chcących “uratować rasowego psa” oraz jednocześnie obrzucić błotem hodowców, bo to ponoć oni przyczyniają się do tej psiej tragedii. Nic bardziej mylnego.

Dobrym tego przykładem jest KUMA – 100% Shiba Inu. W koreańskim schronisku powiedziano, że to “shindo” czyli mix Jindo i Shiby sugerując się jego wielkością.

Osobiście, niejednokrotnie doświadczyłam niechęci do rasowego Jindo co było bardzo przykre, tym bardziej że pewne słowa wychodziły z ust “starych” kynologów.
Nie raz, nie dwa dostałam wiadomość od ludzi, którzy byli przekonani, że ich pies to rasowy Jindo. O pochodzeniu i rasowości psa świadczy jego rodowód, właśnie po to jest ten kawałek papieru, w innym przypadku mówimy o psie w typie czy mieszańcu. Mit o tym, jakoby wszyscy koreańscy hodowcy rozmnażali Jindo na mięso rozniósł się zdecydowanie za daleko i nie ma w tym krzty prawdy. W nielegalnych fermach nie znajdziemy psów rasowych, a mieszańce czy psy w typie Jindo (jak i wielu innych ras) i to one są ratowane przez fundacje. Trzeba podkreślić, że każdy pies, niezależnie od pochodzenia czy rasowości zasługuje na taki sam szacunek, opiekę i kochający dom! 

Znaczna większość psów importowanych z Korei to Korean Village Dogs, Jindo mix, jak również zdarzają się psy w typie którym w badaniu DNA wychodzi 100% Jindo. Bywa, że na pierwszy rzut oka nie odróżnimy mieszańca od rasowego Jindo – co jest logiczne biorąc pod uwagę, że pochodzą z tego samego terenu, należą do tej samej rodziny szpiców i mają wiele cech wspólnych, ale są też takie które różnią się naprawdę bardzo.

Kilka przykładów psów w typie Jindo:

Freyja nie jest zbyt towarzyską dziewczyną. Ma tendencję do trzymania się blisko swoich ludzi. Ma SSA i bardzo silny popęd łowiecki, chociaż dobrze radzi sobie z moimi ptakami, o ile pozostają w wolierze. Nie jest bardzo głośna, ale zaalarmuje kiedy ktoś zapuka do drzwi lub zbliży się do bramy na podwórku. Jest bardzo dobrze wychowana, spokojna w domu, ale bardzo lubi spędzać czas na podwórku.

Leigha Vallennetto, właścicielka Freyji~

Podsumowanie

  1. W psich fermach znajdziemy psy w typie (niemal każdej rasy), mieszańce czy Korean Village Dogs, ale NIE rasowe Jindo
  2. Zrzeszeni hodowcy NIE rozmnażają psów na mięso
  3. Zrzeszeni hodowcy NIE przyczyniają się do bezdomności psów w Korei. Hodowle mają na celu zachowanie, udoskonalanie, ochronę i promocję rasy – czyli świadomi hodowcy & świadomi właściciele
  4. W Korei znajdziemy mnóstwo bezpańskich, luźno biegających psów, które łączą się ze sobą wydając na świat kolejne pokolenia “wiejskich psów”
  5. Edukacja w tym temacie jest bardzo ważna i potrzebna, aby zrozumieć problem z fermami mięsnymi i bezdomnością psów ale również aby zrozumieć rasę Jindo
  6. Nie zapominajmy, że Korea to nie jedyny kraj w którym działa czarny rynek handlujący psim mięsem, to nie jedyny kraj z bezdomnymi zwierzętami i nie jedyny gdzie występuje okrucieństwo wobec zwierząt – popatrzmy też na własne podwórko, całe szczęście bez konsumpcji psiny.

Adoptuj i kupuj, ale rób to odpowiedzialnie!


Instagramowe konta psiaków wymienionych w tym artykule <3


Właściciele Jindo z udokumentowanym pochodzeniem <3


Źródła: Korean Village Dogs & Jindo Dogs || Owners & Enthusiasts


Europejskie fundacje zajmujące się importem psów z koreańskich schronisk i ferm mięsnych, m.in.:


Psy w typie Jindo / KVD na ekranie: